Konie nie zawsze przypominały tych pięknych stworzeń jakimi są obecnie. Trudno w to uwierzyć ale najstarszy przodek konia przypominał... lisa. Był to Eohippus żyjący 50 mln. lat temu. Dodam że jego nazwa po grecku oznacza "Koń Jurzenki", ale określenie "koń" jest tu użyte na wyrost. Najstarszy przodek konia, był małym ssakiem, nie mającym nawet kopyt - tak kojarzonych z końmi. Jego przednie łapy były zaopatrzone w cztery palce, a tylne tylko w trzy. Z biegiem czasu, lasy w których mieszkały dzikie prakoniki zaczęły zanikać i przekształcać się w rozległe stepy.Dlatego koniki musiały wytworzyć u siebie mocne zęby, zdolne do rozdrabniania stepowej trawy. Ponieważ rozległe puste przestrzenie nie mogły dać konikom praktycznie żadnego schronienia, musiały się one nauczyć szybko i sprawnie uciekać przed czyhającym wrogiem. Palce u kończyn koników stopniowo zanikały aż pozostał jeden - otozony grubą warstwą rogową.Wtedy też zaczęły się one łączyć w stada, by lepiej bronić siebie i młode.
I tak właśnie powstała (przez liczne formy pośrednie tj. Mesohippusy, Merychippusy i Philohippusy) rodzina koniowatych i jej najważniejszy dla koniarzy przedstawiciel - koń domowy. Zanim jednak udomowiono konia minęło wiele lat...
Ale to już zupełnie inna historia...

|